MONSTRANCJA HUBERTOWSKA
Data publikacji: poniedziałek, 02-02-2026
W niedzielę 3 listopada 2013 roku po zakończeniu „Polowania Hubertowskiego” jeden z uczestników podzielił się ze mną i z kolegami wiadomością, że w lesie przy drodze prowadzącej z Wielkiego Buczku do Sadogóry z prawej strony drogi znalazł jelenia – byka będącego już w stanie rozkładu. Natychmiast udałem się w towarzystwie innych myśliwych na wskazane miejsce. Po dokonanych oględzinach stwierdziliśmy, że ustalenie powodu śmierci zwierzęcia będzie bardzo trudne. Po powrocie do domu myśl o znalezisku nie dawała mi spokoju. Coś jakby podpowiadało mi, żeby wrócić w to miejsce: „Jedź i sprawdź, jaka była przyczyna śmierci tego jelenia„. Następnego dnia poprosiłem kolegę Mariusza, który był właścicielem urządzenie do wykrywania metali, aby pojechał wraz ze mną do lasu i pomógł ustalić czy w ciele zwierzęcia znajduje się kula z broni myśliwskiej, bo być może jeleń nie padł z przyczyn naturalnych. Na miejscu okazało się, że wykrywacz nie potwierdził moich przypuszczeń o postrzale. Włączone nadal urządzenie zaczęło jednak wydawać silny sygnał kilka metrów od zwierzęcia. Pierwsza myśl jaka się w nas zrodziła, to obecność w ziemi pozostałości po toczonych w tych lasach walkach podczas II Wojny Światowej. Przekonani o dużym ryzyku podjęliśmy jednak decyzję o rozkopaniu miejsca. Pamiętam, że powiedziałem wtedy do kolegi: „Oby to nie było nasze ostatnie kopanie”. Na głębokości około półtora szpadla naszym oczom ukazał się nagle dziwny błyszczący, metalowy przedmiot przypominający kościelną monstrancję. Część elementów była pogięta, jakby celowo do wewnątrz. Brakowało też podstawy na której osadzona mogła być całość. Nie odnaleźliśmy żadnego napisu, który pozwoliłby na ustalenie pochodzenia przedmiotu. Pytań nasuwało się wiele. Przede wszystkim dlaczego monstrancja została zakopana, kogo powiadomić o tak dziwnym znalezisku i dlaczego właśnie nam przydarzyło się to wszystko?. Sprawa nie dawała mi spokoju. Wieczorem postanowiłem zadzwonić do rychtalskiego proboszcza – kapelana naszego koła, który dzień wcześniej po zakończeniu polowania odprawił na Sadybie mszę w naszej intencji. Z tonu jego głosu wyczytałem, jak bardzo zaskoczyła go opowiedziana historia. Kolejnego dnia spotkaliśmy się na plebanii. Ksiądz po obejrzeniu znaleziska zaproponował, że odda ją do renowacji a następnie umieści w specjalnej gablocie na ścianie kościoła w Rychtalu, jako wotum św. Huberta. Pracy tej podjął się artysta Leszek Dziedzic z Kępna, który połączył też wszystkie ocalałe fragmenty monstrancji w jedną całość. Odtąd monstrancja zyskała w parafii nazwę „Monstrancji Hubertowskiej” i zaczęła przyciągać uwagę wielu osób odwiedzających rychtalski kościół. Na gablocie został umieszczony napis: „Monstrancja nieznanego pochodzenia odnaleziona w lesie rychtalskim przez myśliwych z Koła Łowieckiego „Jeleń” po „Polowaniu Hubertowskim” w listopadzie 2013 roku”. Ta niezwykła historia miała jednak jeszcze dalszą część w moim życiu. Do momentu odnalezienia monstrancji przez dwadzieścia lat mojej łowieckiej pasji nigdy nie miałem zaszczytu piastowania honorów „Króla Polowania”, aż nagle po tym wydarzeniu przez trzy kolejne tygodnie przypadał mi ten honor. Myślę, że św. Hubert miał w tym swój udział i to on odwdzięczył mi się za to, że nie zostawiłem tej sprawy. Swoją drogą trudno uznać za przypadek to, że znaleziony jeleń padł właśnie w tym a nie w innym miejscu. Gdyby tak się nie stało, monstrancja do dziś nie zostałaby odnaleziona a ja nie mógłbym się podzielić z Wami tą niezwykłą historią. Zenon Dziergwa z Mroczenia
PRZEŁOM W ŚLEDZTWIE SPRZED 90 LAT ?
W czasopiśmie „Nowy Przyjaciel Ludu” z roku 1923 p. Magdalena Maryniak z Kępna natrafiła na informację, która być może rozwiązuje zagadkę monstrancji znalezionej przez myśliwych z Koła Łowieckiego Jeleń podczas polowania w lesie koło Rychtala 3 listopada 2013 roku. W jednej z notatek czytamy, że monstrancja ta była bogato wysadzana kamieniami szlachetnymi. Odnaleziony w archiwum artykuł może wskazywać na to, że przeleżała ona w ziemi dokładnie 90 lat a została skradziona właśnie z kościoła w Myjomicach.
Pozostałe aktualności
poniedziałek 16.02.2026
piątek 20.02.2026
niedziela 25.01.2026
środa 07.01.2026
niedziela 04.01.2026
niedziela 04.01.2026
























