ODPUST MATKI BOŻEJ SZKAPLERZNEJ
Niedziela przed 16 lipca. Suma odpustowa o godz.11. 00. Pozostałe Msze Św. o godz. 8.00 i 18.00.

Parafia zakupiła obraz w 1875r. w pracowni malarza Adalberta Rednera w Nysie. Więcej o malarzu można przeczytać w zakładce: Kościół parafialny.
Kazanie wygłoszone przez ks. kan. Mariusza Białobłockiego podczas Odpustu NMP z Góry Karmel
13.07.2025
W Księdze Syracha zostały zapisane takie słowa: „Cóż zna ten, kto nie został poddany próbie?”. Bo jak mówi Prorok człowiek, który nie przeszedł w życiu żadnych trudności. Który nie doświadczył głodu, nie doświadczył długów, nie doświadczył odrzucenia, nie doświadczył jakiś problemów rodzinnych – niewiele tak naprawdę wie o sobie samym i kiedy uderzy w niego jakaś nawałnica, to może się okazać, że jego życie było zamkiem z piasku. Bo codzienne trudności odsłaniają nasze słabości i pomagają nam zrozumieć, że są w życiu sprawy z którymi sami sobie nie poradzimy. I nie wystarczy ani nasza inteligencja ani nasza pracowitość. I można wtedy szukać pomocy u ludzi i dobrze, jeżeli ją u nich znajdziemy ale czasami życie bywa brutalne i może się okazać, że zostaniemy sami ze sobą. Dlatego chciałbym Was dzisiaj przekonywać do tego, że taką pomocą w sytuacji kiedy uderzają w nas różne życiowe fale może być dla nas Matka Najświętsza w znaku szkaplerza. Bo nawet o naszych ziemskich matkach ktoś słusznie powiedział: „ Matki zawsze radzą nam dobrze, najlepiej jak umieją. Do takiego przekonania dorasta się jednak poprzez serie nieposłuszeństw i chadzania własnymi ścieżkami”. Oczywiście szkaplerz to nie jest jakiś magiczny kawałek materiału czy medalik, który będziemy nosili na szyi i samo się coś zadzieje. Ale od początku: Wyobraźcie sobie Ziemię Świętą, 12 wiek. Grupa mnichów przybywa na Górę Karmel, żeby żyć naśladowaniem Chrystusa na Jego ziemi. Patriarcha Jerozolimy na ich prośbę, nadaje im jako normę życia regułę, zalecając między innymi, żeby pobudowali kaplicę, w której będą codziennie gromadzić się na Eucharystii. Mnisi poświęcają kaplicę Matce Bożej, chcąc związać się z Nią w szczególny sposób. W trudnym dla zakonu okresie, kiedy ważyło się jego istnienie i przetrwanie, Maryja Patronka Karmelu, odpowiada na ich modlitwy ukazując się generałowi Zakonu św. Szymonowi Stockowi. Trzyma ona w dłoni szkaplerz i mówi: „To jest znak przymierza ze mną, każdego, kto będzie nosił szkaplerz będę chronić a kiedy będzie umierał w tym szkaplerzu, zostanie zbawiony”. Od tego wydarzenia bardzo wielu ludzi zaczęło przyjmować szkaplerz, wierząc, że zawierając przymierze z Maryją mogą liczyć na jej opiekę w różnych trudach życia i że także po śmierci wstawi się Ona za nimi. I tak jest też dzisiaj. Każdy, kto przyjmuje szkaplerz może czerpać z wielkiego skarbca modlitw do którego noszący ten znak od wieków je wkładają i z Mszy Świętych, które Karmelici Bosi odprawili. Czerpać zwłaszcza wtedy, kiedy życie powala na kolana. A jedynym codziennym obowiązkiem, który wynika wprost z przyjęcia szkaplerza jest odmówienie raz dziennie modlitwy „Pod Twoją Obronę” w intencji Bractwa Szkaplerznego do którego nie trzeba się wcale zapisywać, bo samo przyjęcie szkaplerza jest znakiem duchowego włączenia do tej Rodziny. Trzeba jednak pamiętać, że szkaplerz oprócz tego, że są to dwa kawałki płótna czy medalik jest przede wszystkim znakiem duchowej więzi z Maryją i chęci naśladowania Jezusa w codziennym życiu. I na koniec: Jeżeli ktoś z was chciałby przyjąć szkaplerz, to może to zrobić w dowolnym czasie w naszym kościele, bo pierwszy raz zgodnie ze zwyczajem nakłada go kapłan podczas specjalnego obrzędu zatwierdzonego przez Stolicę Apostolską. Niech więc Matka Boża Szkaplerzna patronka naszej parafii opiekuje się nami w trudach naszego życia a po śmierci przedstawi nas swojemu Synowi.
DZIEJE SZKAPLERZA
Zakon Braci Błogosławionej Dziewicy powstał w XII w. na Górze Karmel w Ziemi Świętej. Grupa mnichów, pochodzących z Zachodu, zamieszkała tu, aby żyć naśladowaniem Chrystusa na Jego ziemi. Patriarcha Jerozolimy Albert, spełniając ich prośbę, nadał im jako normę życia regułę zalecającą między innymi, aby pośrodku ich cel została pobudowana kaplica, w której gromadziliby się na Eucharystię. Mnisi poświęcili kaplicę Maryi, pragnąc związać się z Nią w szczególny sposób. Dzięki temu zostali uznani najpierw przez wiernych, a potem oficjalnie przez Kościół - za „Braci Błogosławionej Dziewicy Maryi z Góry Karmel".Ewangeliczna droga, czyli chrześcijańska forma życia karmelitów, zawiera w sobie głęboki rys maryjny. Maryja bowiem:– uwielbia Pana i raduje się z Jego wspaniałej miłości miłosiernej (por. Łk 1,46);– słucha i rozważa w swoim sercu wszystkie sprawy Jezusa (por. Łk l,46);– utożsamia się ze swoim ludem, a szczególnie z najbardziej potrzebującymi, z ubogimi duchowo i materialnie (Łk 1,39; J 2,3);– trwa w modlitwie i jest otwarta na Ducha Świętego, który daje moc do wszelkiego rodzaju posługiwania apostolskiego.Już od dawna wierni świeccy pociągnięci takim ideałem życia i jego znamienitymi cechami, prosili o możliwość życia nim. Ich szczególna sytuacja w rodzinie i w społeczności doczesnej nie stanowiła przeszkody, aby mieli swój udział w Rodzinie Karmelu i jego duchowości. Zewnętrznym znakiem dopuszczenia do tej Rodziny był habit karmelitański, albo jego część. Początkowo w sposób szczególny używano płaszcza który był symbolem Bożych dobrodziejstw, opieki Opatrzności oraz mocy udzielonej człowiekowi posłanemu przez Boga, ale bardzo szybko i to na trwałe, znakiem habitu stał się szkaplerz.Szkaplerz karmelitański, albo szata (używa się jeszcze wiele innych nazw w zależności od miejsca), obecnie jest jedną z najbardziej ulubionych form pobożności wiernych. Wielki rozwój nabożeństwa szkaplerznego należy wiązać z przekazaną nam przez tradycję wizją Maryi, o której wzmianki znajdują się w dokumentach przynajmniej od końca XIV w. W trudnym dla zakonu okresie, kiedy ważyło się jego istnienie i przetrwanie zanoszono modlitwy do Boga z prośbą o pełne uznanie Zakonu i określenie, jego miejsca w Kościele. Maryja Patronka Karmelu, odpowiedziała na te błagania ukazując się w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. angielskiemu karmelicie, generałowi Zakonu św. Szymonowi Stock. Trzymała ona w dłoni szkaplerz i zapewniła św. Przełożonego generalnego, mówiąc: To jest przywilej dla Ciebie i dla Twoich Współbraci, każdy, kto będzie umierał w tym szkaplerzu, zostanie zbawiony. Św. Szymon rozumiał to jako pomoc Maryi w trudnej sytuacji Zakonu, jako ratunek i nadzieję. Wbrew zwątpieniu pojawiła się nadzieja dzięki Maryi, że powołanie karmelitańskie jest drogą do zbawienia i kto będzie mu wierny osiągnie życie wieczne.Później zaczęto pobożnie wierzyć, że Dziewica szybko, bo w pierwszą sobotę po śmierci, uwalnia z czyśćca karmelitów i należących do Rodziny Karmelitańskiej, jeśli za życia zachowywali czystość według stanu. Wierni szybko zrozumieli, że przywdzianie szkaplerza oznacza wejście do Rodziny Zakonu i Maryi. Odpowiadając na miłość Dziewicy są pewni Jej opieki w różnych trudach życia i w momencie śmierci, ufają również, że i po śmierci wstawi się za nimi Ta, która z matczyną miłością troszczy się o braci swojego Syna, póki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej ojczyzny domu Ojca. Kościół zatwierdził tą formę pobożności i duchowości maryjnej i zdefiniował obietnice dla tych którzy noszą Szkaplerz i żyją w więzi z Maryją naśladując ją.
INFORMACJE DLA PRAGNĄCYCH NOSIĆ SZKAPLERZ
Uprzedzając niektóre pytania poniżej podano różne ważne informacje odnośnie do szkaplerza karmelitańskiego. Dotyczą one zarówno samego szkaplerza, dyspozycji osób do niego przystępujących, jak i podstawowych praktyk z nim związanych.Szkaplerz Karmelitański musi być wykonany z sukna wełnianego koloru brązowego. Na jednej części ma być wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugiej wizerunek Najświętszego Serca Pana Jezusa. Może on być zastąpiony Medalikiem z podobnymi wizerunkami.Szkaplerz św. mogą przyjąć wszyscy wierni nawet Ci co są w separacji małżeńskiej lub po rozwodzie cywilnym aby tylko zachowywali czystość według swego stanu.Stolica Święta nie widzi przeszkód, aby szkaplerzem odziewać również małe dzieci. Zaleca się jednak, aby były w takim wieku, by mogły zrozumieć podstawowe prawdy wiary. Wiedząc, kim jest Maryja, owocniej będą mogły przyjąć dar Jej macierzyńskiej miłości.Nie mogą przyjmować szkaplerza świętego osoby nieobecne. Wyjątek stanowią osoby ciężko chore, żołnierze lub więźniowie. Można przesłać im poświęcony szkaplerz, by założyli go sobie i podjęli praktykę nabożeństwa. Gdy ustaną przeszkody, powinni przyjąć go na nowo z ręki kapłana.Szkaplerz powinien być założony przez kapłana lub diakona (wyjątkowo może dokonać tego inna upoważniona osoba) z zachowaniem zatwierdzonego przez Stolicę Apostolską rytu.Szkaplerz sukienny i medalik szkaplerzny mają taką samą wartość duchową. Chociaż przyjęcie powinno dokonać się przy pomocy szkaplerza sukiennego (dwa płatki brązowego sukna), można go później, według osobistego uznania, zastąpić medalikiem szkaplerznym. Czynimy to już sami. Medalik szkaplerzny (na jego noszenie zezwolił Pius X w 1910 r.) powinien mieć z jednej strony wizerunek Najświętszego Serca Jezusa, a z drugiej strony wizerunek Matki Bożej ze szkaplerzem w dłoni.Przyjęcie do szkaplerza dokonuje się tylko jeden raz. Gdy zniszczy się nam sukienny szkaplerz albo zgubimy medalik, nabywamy nowy i nakładamy go sobie prywatnie. Nie jest wymagane poświęcenie nowego szkaplerza. Gdybyśmy jednak tego chcieli, może to uczynić każdy kapłan.Zniszczony sukienny szkaplerz najlepiej spalić. Nie powinniśmy wyrzucać go do śmieci, gdyż byłoby to świadectwem braku czci dla samego znaku, jak i dla Tej, od której go otrzymaliśmy. Jeśli ktoś przyjąwszy szkaplerz nie nosił go dłuższy czas czy to z zapomnienia czy z niedbalstwa, czy też z powodu zagubienia go, nie musi na nowo przyjmować go z rąk kapłana. Wystarczy, gdy sam sobie go ponownie założy, żałując za zaniedbania i podejmując wymogi nabożeństwa. Gdyby ktoś odrzucił szkaplerz z pogardy, a zrozumiawszy, że źle uczynił, chciał powrócić do praktyki nabożeństwa, powinien ponownie otrzymać szkaplerz od kapłana.Szkaplerz najlepiej nosić na szyi. Najczęściej wierni skrywają go dyskretnie pod ubiorem. Nie czyni zadość obowiązkom nabożeństwa ten, kto przyjąwszy szkaplerz wiesza go np. w mieszkaniu na ścianie. Wielkość łask obiecanych przez Maryję domaga się od nas noszenia szkaplerza w sposób godny.Przyjmujący szkaplerz przez sam fakt przyjęcia go należą do wielkiej Rodziny Szkaplerznej, mogą zdecydować się na instytucjonalną przynależność do Karmelu przez zapisanie się do Bractwa Szkaplerznego, które jest prawnie zatwierdzoną formą zrzeszania się wiernych i posiada własne statuty. Bractwa istnieją przy klasztorach karmelitańskich i w niektórych parafiach diecezjalnych. Samo przyjęcie szkaplerza nie oznacza przynależności do Bractwa Szkaplerznego.
http://www.szkaplerz.pl





















